Backstage urodzinowej sesji z Michaliną i Martą // Meme Studio

Po tych wszystkich niesamowicie długich miesiącach, a właściwie nawet całych latach (!) rozłąki z moim skromnym kątem w sieci, postanowiłam zawitać w te stare, tak dawno nieodwiedzane progi. Skłamałabym mówiąc, że nie tęskniłam i choć naprawdę mocno odczuwałam tą ciągnącą się w nieskończoność przerwę, postanowiłam powrócić z treściami zupełnie innego typu - w nowych fotorelacjach oczywiście na pewno nie zabraknie mody, ale... Mam nadzieję, że będzie ona w nieco bardziej przemyślanych i dojrzalszych formach, bardziej dopracowanej postaci i zupełnie innym, fotograficznym wymiarze. Tym razem, chciałabym skupić się na tym, co mnie otacza, a nie wyłącznie na sobie. Zakochałam się w minimalizmie, niewymuszonej elegancji i naturalnym uroku i chciałabym Wam tę fascynację nieco przybliżyć ;) W formie zdjęć z sesji mojego autorstwa, reportaży z podróży, ulicznych wywiadów... 

Dzisiaj zostawiam Was z małymi kulisami mojej ostatniej sesji studyjnej - miałam przyjemność współpracować z dwiema pięknymi modelkami, Michaliną (przesuńcie wzrok kilkanaście centymetrów niżej - Wam też nieodparcie przywołuje wizerunek Brigitte Bardot? :D ) i Martą :) O makijaż i stylizację włosów zadbała utalentowana Dorota Ossowska, o której na pewno jeszcze nieraz tutaj przeczytacie. Koniecznie podzielcie się swoimi spostrzeżeniami na temat zdjęć - choć jest to tylko zarys backstage'u, a ostatecznymi rezultatami podzielimy się już na początku przyszłego tygodnia :) Enjoy! 
_______________________________________________________________________________

wizaż i fryzury wyczarowała:  Dorota Ossowska ( tutaj możecie polubić jej piękne portfolio :))  
modelki: Michalina Leszczyńska & Marta Szała
Asystentka: kochana Hannah Shewhiteis
Miejsce: MEME Studio


































The little unspoken things… there’s nothing bigger, is there?


__________________________________

Czasami najprostsze, najmniej skomplikowane, a zarazem najprawdziwsze zdania wypowiada się najtrudniej...



I never had you, but yet I feel so lonely without you near

Missing someone is like hearing
a name sung quietly from 
somewhere behind you.
Even after you know no one is there,
you keep looking back.
By the way, you know, 
just because something is unspoken
doesn't mean that is disappears. 
________________________________________

"Jak to się stało? 
Tak po prostu, zupełnie przypadkiem, jak wszystko"

sukienka [dress] - AX PARIS  || buty [shoes] - Melissa via schaffashoes || bransoletki [bracelets] - Parfois ||  torebka [bag] - Romwe 

Mała Czarna x Fashiondays

Z życiem jest trochę  tak jak z wędrówką uliczkami krętego labiryntu - nigdy nie wiemy dokąd zaprowadzi nas dana ścieżka, czy trasa jest warta wysiłku i czy gwarantuje dojście do celu. Jednak najistotniejsze nie jest to jak daleko uda nam się dotrzeć, ale jak wiele cennych doświadczeń zbierzemy po drodze - to właśnie one determinują to czy trud, który wkładamy w naszą 'podróż' jest opłacalny. Wyznając tę zasadę, staram się podejmować każde wyzwanie, które może mnie czegoś nauczyć - właśnie dlatego, kiedy otrzymałam propozycję wzięcia udziału w evencie Mała Czarna, wystylizowania dwóch modelek do pokazu FashionDays i przejścia się z nimi po wybiegu, przed kilkusetkami widzów - z uśmiechem na ustach doszłam do wniosku "why not? i bez wahania przyjęłam zaproszenie. Cóż, powiem Wam szczerze, że była to wyjątkowo kształcąca przygoda  - i choć przy posągowo pięknych i idealnie szczupłych modelkach czułam się momentami jak Kopciuszek, niesamowita atmosfera i wspaniali ludzie sprawili, że nie miałam nawet czasu, aby się tym martwić! Przy okazji ze zdziwieniem odkryłam, że w praktyce występowanie przed kamerami jest o wiele bardziej stresujące, niż możnaby rzec oglądając wywiady w telewizji - szczególnie kiedy jest się amatorką, otoczoną profesjonalistami ;) Niemniej jednak, szósty kwietnia uważam za wyjątkowo udany dzień, który z pewnością będę jeszcze długo milo wspominać! :))